miastowa dama
mówili - miastowa
pod ławkami kościoła
rzucali kamienne spojrzenie
jaka jej wina
miała szminkę i talię osy
bluźnili psiaczyli
w końcu pokochali
mówili - za ładna ale dobra dziewczyna
drzwi w sercu otwarte
cygan przyjezdny namalował konie w galopie
zostali przyjaciółmi
po grządkach cebuli krzątała się
siała rozmaryn
zakazane książki piosenki
stokrotki rozrzucone po stole
Cohena wytarta taśma gra...
mówili - miastowa
a ona z każdą wieśniaczką
kielicha wychyliła
czyż można być prościejszą...
- Autor: wiosna404Kategoria: Okazjonalne
- Dodany: 29.01.2012, 00:36Nastrój: Melancholijny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
Ubóstwiam Twą poezję!
- Autor: lukasz83Dodany: 03.02.2012, 14:43
Świetny :) Bardzo cenię sobie muzykę Cohena ,ale chyba jeszcze bardziej cenię sobie twoje wiersze :)
- Autor: LiliannaDodany: 29.01.2012, 07:52
piękna historia, uwierzyłam w nią Wiosno,brzmi tak znajomo jak by była moja własną
- Autor: AkacjaDodany: 29.01.2012, 04:08






