Spęd

Spęd

Już skundliły się lesbije
I pedałów śmieszne grono,
By pomieszać w życiu kijem
I zboczenie wyświęcono.

Wynaturzeń sypli gradem
Aż w rynsztokach brak badziewia.
Smętnie śmierdzi piekła czadem
I lucyfer się rozśpiewał.

Wyją zgodnie w jego tonie
Wciskając się w domy nasze,
Z piekła merda ten ogonem
Popierdując w zboczków klasę.

Ta zaś hula w świetle zgody,
Polityków lewej opcji
Narzucając przejaw mody
Wynaturzeń i adopcji.

Co z naturą nie chcesz posiąść
Nie naginaj w piekła prawie.
Chcesz kochasia ino dosiąść,
Zmierzaj życiem też koślawie.

Józef Bieniecki

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.