Szumowina
Szumowina Jasna pała
Zrozpaczony Zygmunta dzwon.
Biegnie mała przez pustynie
Barwny produkuje krąg.
Chwyta się ciepłej ręki
Ona zimna staje się
Więc ucieka wciąż gdzieś gna
Elizejskich pól szuka.
Odnalazła mała flądra
I tam sieje pustki znój.
Barwna tęcza opłakuje
rosą bladą umarłych żywot
bo patrzą nieśmiertelni
na wnuczki życie
i nie wierzą w więzy krwi.
Szumowina Jasna pała
Sieje zamęt w kątach swych
Już ją cały świat wyswatał
Ona ucieka w czarną przestrzeń
Tam życiorys znów od nowa
tworzy zacierając ślady istnienia.
Już Panna Matka płacze
Już tajfun nowy,
A dziewuszka naiwna diabłu zawierzy
I znowu ucieknie w wir wyobraźni
tłamsząc rzekomą opinię swą.
- Autor: kudocokiKategoria: Filozoficzne
- Dodany: 30.01.2012, 16:29Nastrój: Inny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.






