Własny Olimp

W prostej sukience koloru dojrzewającego jabłka
 Stoję tu wśród wiosennych kwiatów.
 Moje stopy dotykają miękkiego kocyka,
 na którym TY leżysz jak grecki bóg.
 Apollo.
 Zachwycony urodą swej muzy
 Powieki podnosisz do góry i do góry.
 Oczy wreszcie się spotkały.
 Spojrzenie długie...
 Wokół tylko cisza i wiosenny zapach.
                           Jak tu pięknie...

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.