„Wędrówka losu”
Upadłem nie wiem, co się dzieje.
Co ze mną będzie?
Jak doszło do upadku?
Gdzie zrobiłem błąd?
Jak mogło do tego dojść?
Kiedy się zgubiłem?
Życie Ty moje wędrówko
pełna szlaków kamiennych dróg przepaści.
Czas wstać i wyruszyć!
Wyruszyć jak wszyscy inni wyruszyli po lepsze jutro.
Więc idę gdzie, tego nie wiem...
Idę szlakiem pełnym niespodzianek.
Wyruszyłem łagodnym szlakiem,
Spotkałem szczęście radość...
Doszedłem do rozwidlenia dróg,
Stanąłem przed wyborem losu.
Poszedłem tą prostszą drogą gdzie wszyscy szli.
Szedłem wśród ludzi tłumów mówiłem ich językiem.
I tak szedłem i szedłem zaślepiony kłamstwem obłudą,
W ludzkim cierpieniu...
Doszedłem do drogi górzystej inni zaś poszli drogą,
która wiodła w dół rzeki.
Szedłem po tych kruchych skałach.
Nagle się odwróciłem i spostrzegłem, że nikogo za mną nie ma.
Stanąłem wśród pustych skał i krzyknąłem...
Boże pomóż mi proszę!!!
Lecz tylko słyszałem jak mój krzyk odbija się
o puste głazy...
Zgubiłem się i co dalej?
Mam ochotę rzucić się w przepaść.
Skończyć tą wędrówkę.
Ale jestem ciekaw, co będzie na szczycie
tej, że wyprawy...
Czy będzie zejście czy też utknę na nim?
Odpowiedzi szukam czasu jest tak wiele…
- Autor: hubertKategoria: Filozoficzne
- Dodany: 30.01.2012, 17:28Nastrój: Melancholijny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
prawda , zycie jest wędrówką . wspaniały ;)
- Autor: zamyslona1997Dodany: 30.01.2012, 18:17
Tak jest święta prawda
- Autor: hubertDodany: 30.01.2012, 18:09
widze ,że zgadzasz się z Grechutą,że życie człowieka jest wędrówką:)
- Autor: mariusz123Dodany: 30.01.2012, 17:58






