„Sznur”

I zaczęło się wszystko od nowa.
Krąg nienasyconych myśli.
Otaczających niczym sznur wisielca.
Pętla się zaciska, męczy, dręczy.
Wspomnienia wracają tłumią się.
Stadem dzikich ponurych snów.
Pękło lustro nadziei.
Rozsypało się w drobny pył.
Nadchodzą złudne chmury.
Szare kłębiące złe nowiny.
Czar prysł kropla smutku
Uderzyła w chłodny bruk życia.
Zerwany wiatr pałęta się bezsilnie.
Dysząc coraz słabiej.
Na zaciśniętej pętli wśród chmur.
Smutnych myśli wiszą marzenia z nadzieją.
Walczą o ostatnie oddechy promieni słońca.
Nie słyszą już śpiewu ptaków.
Krzyczą, lecz sznur się za pętla a kropla
Smutku staje się krwią.

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.