zakochany na śmierć...
Frywolny chód
kuszenie niezakrytym balkonikiem
w zieleń spadające pukle
od dobroci ciężkie
w falbanach hoduje naj... słodycze
opadła kokardka
i nic takie samo z piękności
Puste to moje kochanie
w dekolcie przestrzeni pałacu
Sofa marmurem bez poblasku
z głuchych serc kolumn dolatuje
do...re...mi...
ktoś maluje naturę martwa
stacza się jabłko - zgniłe
Za tuzinem komnat
paź odczepia purpury z bukietu
ostatnią zostawił na trumnę...
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
wiosno smutno mi ,lubię tego pazia
- Autor: AkacjaDodany: 31.01.2012, 04:26
gratuje ten wiersz ale calkowiecie autentyczny i nowy
- Autor: dantekraiDodany: 31.01.2012, 00:47






