Fantazja zimowa

Królewna buczynowa z królową sawanny
Wybrały się razu pewnego na narty

Śmigały po muldach i szlakach czarnych
W zatargi z wiatrem się wdały
I w puchach śniegu śmiały się i śmiały

A kiedy uczuły znużenie
To radosne w lędźwiach zmęczenie
Zanurzyły swe ciała do wanny
Pełnej piany bąbelków hosanny

Ogień na kominku gwarzył
Miód złoto-ciemny podniebienie raczył
Zapraszając białym żaglem
Zamajaczył okręt marzeń

Zabrał je do Krainy Zorzy przez Świat Tęczy
Do Mórz Nadziei i Gór Zmartwychwstania
Zrywając dzikie poziomki uśmiechały się
Całkiem szczęśliwe wierząc w nowy początek

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


:)

Akacjo, ostatnia strofa tak jakby była z innego wiersza. Wiersz bardzo ładny. Pozdrawiam serdecznie Roman

  • Autor: skorpionDodany: 31.01.2012, 23:04

uwielbiam mój smyku jeden, i te poziomki!ściskam Cię mocno!

  • Autor: jagna84Dodany: 31.01.2012, 11:51