KOMPLEKS WZAJEMNOŚCI

słucham nie mówię nic
a tak chciałbym odciąć pętlę
lecz ona rodzi me słowa
czyhając na twoje potknięcie

więc nie powiem ci nic
przez czerń widać tylko pustkę
z moich ust wynurza się śmierć
po czym chowa się w twoim lustrze

mapa życia wskazuje nam prawdę
chwila mówi zupełnie coś innego
wargi wciąż zlepia paradoks
tak trudno o coś pozytywnego

więc nie powiem ci nic…

twoje słowa wywołują milczenie
lecz ono nie jest bezwzględne i puste
bo gdzieś w środku konieczność dusi krzyk
w bezradności jęczą myśli zatrute

więc nie powiem ci nic…

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.