WIEŚNIAK (czyli za górami za lasami nie do końca bajkowo)

za górami za lasami za dwoma granicami
żył sobie pewien wieśniak ze swoimi marzeniami
wiele od szczęścia nie oczekiwał
i skromne były jego wskazania
w swych snach widywał mały domek na wzgórzu
co na miarę zamku od krzywdy osłaniał
królewna już tam była na niego czekała
choć dla innych dziewka prosta koronę złotą miała
bajarz wciąż bajał dziać się dobrze działo
kilka lat już prysło
do spełnienia marzeń chwili brakowało
aż tu pewnego razu bogowie przysnęli
i jakiś czarcisko poduszkę podmienił
śniła o księciu z bajki a gdy rano wstała
otworzyła oczy i się zadumała
wszystko było szare chata była z bali
jej książę wieśniakiem szaty łachmanami
pomyślała chwilę wtedy osłupiała
i wszystko odwołać sługom nakazała
lecz ich tam nie było
wieśniak cóż miał zrobić błąka się po świecie
a co z nim się dzieje może go spotkacie
to go zapytajcie
może się dowiecie

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


./././

  • Autor: maria24Dodany: 03.02.2012, 00:20

ciekawie się czyta, dobry koncept

  • Autor: AkacjaDodany: 01.02.2012, 03:48

:-)

  • Autor: kazyDodany: 31.01.2012, 18:52