„Jedyny dzień”
Był taki dzień i miejsce gdzie wszystko się zaczęło.
Niczym Afrodyta wyłoniłaś się tamtej nocy.
Pamiętam jak dziś ten pełny księżyc odbijający się
Od tafli wody. Tworzył jedność, jedność taką jak Ty i ja.
Gwiazdy jak droga prowadziła nas ku sobie. Wpatrzony
Byłem w Ciebie jak w obraz, w którym nie widziałem sensu
przesłania. Serce zaczęło mocniej bić. W głowie szum myśli.
Czy to nie jest sen, który się skończy? Podeszłaś do mnie
powietrze nabrało smaku. Zbliżyliśmy się do siebie. Twoje
włosy lśniły przy księżyca blasku. A kropelki wody na twym
nagim ciele rozpływały się jak małe perły zdobiące twe ciało.
Delikatne usta pieściły swoją niewinnością. I tak przytuleni
Wpatrzeni w siebie przeżyliśmy swój niewinny pierwszy raz.
To była najpiękniejsza chwila w moim życiu.
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
:-)
- Autor: bjedryszDodany: 31.01.2012, 20:28






