Rozmowy bez sensu
F: Cóż chcesz zrobić?
I: Upiec ci ciasto.
F: Ciasto? A na cóż mi ciasto?
I: żeby je zjeść.
F: Czy kochasz mnie?
I: Kocham cię bardzo.
F: Bardzo? A czemu tak bardzo?
I: Żeby nie mniej.
F: Coś zepsułem.
I: Nie mam ci za złe.
F: Nie masz mi za złe,
Że zepsułem?
F: Czekasz, prawda?
I: Tak, czekam wiernie.
F: Wiernie? Po co tak wiernie?
I: By cię nie skradła żadna.
F: Nie rozumiem tej twojej miłości.
I: A ja kocham cię szalenie.
F: Szalenie? Czemuż to szalenie?
I: Bo pragnę twej bliskości.
I: Już nie pytaj, ja się zbieram.
F: Zbierasz? Kochana, zbierasz?
Tak mnie kochasz, lecz się zbierasz?
I: Tak, nie pytaj gdy umieram.
- Autor: WykrzywiOnaKategoria: Miłosne
- Dodany: 31.01.2012, 22:03Nastrój: Melancholijny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.






