WAKACJE

Oddech miarowy. Klarowny bieg.
Tunel otwarty został.
W bezkresny chłód, w dzikości szum,
Ruszaj swe starcze odnóża.
Biegnij ile sił, biegnij ile tchu.
Powietrza masz tak wiele.
Uciekaj w dal za śpiewem fal,
Ku niebu, ptakom, Słońcom.
Nie ma cię już. Zgasł papieros.
Tunel zamknięty został.
Dogonił cię bezpański pies,
Cóż nic nie trwa wiecznie.

  • Autor: KKategoria: Różne
  • Dodany: 01.02.2012, 00:22Nastrój: Inny

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


nie, chyba, że ktoś ma podejście do życia jakby zecie były wakacjami smierci...