Zwolnij
Zwolnij proszę
Nie musisz tyle biec
Zatrzymaj na chwilę
Chciałbym Ci słowo rzec
Popatrzeć razem
Na sokoła co w niebie
Samotnika w wędrówce
Tak szczerze wśród siebie
Jak ptaki i węże
Dzikie koty na dachach
Ty też tak możesz
Nie musisz tam wracać
Do wyścigu po to
By zbudować złoty grób
Otoczeniem zmysły karmić
Sprawnie zabić uczuć głód
Stanąć w tłumie i bez wiary
Bez wolności, żadnej kary
W krzyki ciszy, namiętności
Smutku, pustki, słów miłości
Usta taśmą zaklejone
Tylko w samotności trwać
Bez tych co odwagę mieli
Oni z boku muszą stać
Lękasz się, a nagli czas
Muzyka woła, sen ucieka
Bo widzisz mój drogi
Teraz Ciebie czeka śmierć
Na końcu tej drogi
Tak koniecznie chcesz to mieć?
- Autor: naiadyKategoria: Filozoficzne
- Dodany: 02.02.2012, 10:35Nastrój: Chłodny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
niezłe
- Autor: AkacjaDodany: 03.02.2012, 04:27






