Zakupy
Wyszła Pani na zakupy by zakupić jakieś buty
zeszła w rynku wszystkie sklepy lecz nie było nic niestety
Wszystkie małe na jej nogi no i bucik bardzo drogi
nasz bazarek odwiedziła tu się wielce zachwyciła
Tutaj stoi nasz Jureczek butów długi ma sznureczek
bucik ładny i nie drogi na portfelik jej ubogi
Buty zatem przymierzyła szybko za nie zapłaciła
W drodze swojej już powrotnej przy pogodzie bardzo słotnej
jej radości się rozwiały bo się buty rozleciały
Portfel bardziej jest ubogi, bose nadal pani nogi
Warto wiedzieć…. Wy "ubogie" co jest tanie…. to jest drogie.
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
Więc się Pani zbuntowała,
Potem tak zdecydowała;
Rano, wieczór, zimną rosą,
Jak Cejrowski- chodzę boso.
Zabawny Twój wiersz.
- Autor: maria24Dodany: 08.02.2012, 17:35
Mądrość z tego taka tryska:
-Omijajcie targowiska!
Chyba,że tylko dla zbytku
kupisz coś nie do użytku...
(a twój wiersz lepiej będzie wyglądać w czterowiersetowym układzie.Spróbujesz?)
- Autor: Rysio50Dodany: 06.02.2012, 20:11
Chyba Wyprzedaz
- Autor: robertDodany: 05.02.2012, 15:33






