Bezkrólewie
Zapach i obraz dymu wszechobecny.
Czarodziej zamierza zadać cios ostateczny.
Wiedźmin ostatkiem sił odbija zaklęcie.
Znalazł w sobie siłę, poczuł się tytanem.
Zaatakował, dobił przeciwnika buzdyganem.
Umysł działa gorączkowo, otępiały od wycieńczenia.
Ciri biegnie, ślizga, potyka się na kamieniach.
Czarny rycerz podąża za nią, dzierżąc zakrwawiony miecz.
obcym głosem: znikaj stąd, bo zabiję! Precz!
Biegnie do opiekuna, obejmuje mocno.
Razem wychodzą, ich celem Brokilon.
Niestety, pustką będzie świecił cintryjski tron
- Autor: zranionekiwiKategoria: Okazjonalne
- Dodany: 05.02.2012, 11:01Nastrój: Mroczny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
ten wiersz opowiada o walce Geralta z Vilgefortzem.
Ale nie zamierzam psuć zabawy z lektury :)
- Autor: zranionekiwiDodany: 05.02.2012, 13:00
Nie miałem jakoś okazji zabrać się za wiedźmina więc dziękuję za piękny wiersz w temacie
- Autor: poeta1970Dodany: 05.02.2012, 11:27






