Wychodzę...

Patrzę w to lustro ostatni raz.
Zrywam ze ścian obrazy.
Emocjami zapełniam walizki.
Otwieram okna, by poczuć świeże powietrze.
Opuszkami palców ścieram kurz z ognia, który we mnie tkwił.
Robię krok wprzód.
Twój zapach przenika mnie ostatecznie.
Dźwigam wzrok i zaczynam na nowo tonąć w Twoich oczach.
Mówię sobie STOP, mówię DOŚĆ.
Chcę tylko żebyś zapamiętał
wyraz mojej twarzy w chwili, gdy widzimy się ostatni raz.
Zauważ uśmiech przedzierający się przez resztki bólu.
Pogódź się z tym, że mnie tracisz.
Zaakceptuj siłę, która odparła mnie od dna.
Po mnie zostanie tylko ten jeden dzień,to jedno spojrzenie.
Nic więcej.
Nigdy już nie dotkniesz mojej skóry.
I nie poznasz treści moich snów.
Wychodzę.
Zamknąć chcę za sobą drzwi.
Za nimi czeka na mnie słońce.

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


ładny

  • Autor: kurczak7Dodany: 16.03.2012, 18:54

Ciekawy wiersz, dowiedź mój poetycki blog
http://kolpoem.blogspot.com/

  • Autor: KolDodany: 05.02.2012, 13:59

madzialenka8841 : Czasem trzeba przejść długą i trudną drogę, by w to uwierzyć. :)

  • Autor: PattieDodany: 05.02.2012, 13:41

Bardzo mi się podoba :) Wydaje się taki prawdziwy.

zawsze gdzieś zza rogiem czeka nowe szczęście