.. i żebym była taka zawsze?

Czuję, że coś uciska moją duszę.
Znajduję się poza światem, która znasz.
Rzeczywistość przekracza moje pojmowanie.
Nie wiem co jest fikcją, a co mi się śni.
Obserwuję walkę świateł i cieni.
Dłońmi odsuwam od serca mgłę.
Palcami dotykam popiołu i przestaję się bać.
Wiem, że to jeszcze nie koniec.
Znajduję w sobie siłę by wstać.
Rozrywam łańcuchy, które niszczą me ciało.
Dostrzegam iskry wypływające z serca, iskry silniejsze niż słońce.
Słońce. Czym jesteś jeśli to ja nad głową mam tę poświatę?
Tęsknota staje się niedostrzegalna i znika.
Chyba już zapomniałam co znaczy ból.
Jestem nieśmiertelnym istnieniem,
powodem dla którego gwiazdy pragną żyć.
Jestem wiatru powiewem i tchnieniem motyli.
Jestem symbolem szczęścia i spełnienia.
Nie ma niczego, co mogłoby uciszyć mój słodki śpiew.
Unoszę się w powietrzu.
Od dziś i na zawsze będę trwać.
Do momentu aż skończy się świat,
aż sam Bóg postanowi odejść..

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Dziękuję! :)

  • Autor: PattieDodany: 05.02.2012, 20:01

to, co napisałaś jest genialne.

  • Autor: sproochtDodany: 05.02.2012, 19:03