domu już nie ma.
“Nie mogę wytrzymać, jadę do domu”-powiedział
Zazdrościłam, tak bardzo, bo wtedy
tak bardzo chciałam
wtedy nie mogłam ,
wtedy
musiałam zostać
tutaj
zostać
musiałam
czekałam, ale
Przecież nie wytrzymywałam.
Nadeszła chwila, nie spałam
Na dworcu z samego rana
Kupiłam bilet
Huknęła para
Pociąg ruszył, jechałam
Ciągle szczęsliwa
Próg przekroczyłam
wszystko było inne niż chciałam.
Dom wyglądał inaczej, był inny niż pamiętałam
Obcy, pusty i dziwny takiego nie znałam
Zaczęłam się zastanawiać czy tu kiedykolwiek mieszkałam
Pies cieszył się, ale tak samo jak na widok sąsiada
Mnie nie rozpoznał, nie rozpoznawał
Nie było ojca, matki nikogo
Zostały skrawki i dawne podłogi
Strzępki, okruchy
wspomnień
dzieciństwa .
lata,
ciepła,
magii słodyczy,
uczucia
Rozpaczliwie szukalam- na próżno
Nie było,
nic nie zostało
Przestałam
Domu już tam nie było,
A ja jestem za stara-
W końcu to zrozumiałam.
Nie jestem dzieckiem.
Na zawsze sama.
Wróciłam z powrotem
Do swojego mieszkania.
Ciąg dalszy z cyklu-
Gorzkie rozczarowania
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
Wzruszający i głęboki. Bardzo mi się podoba :)
- Autor: LiliannaDodany: 06.02.2012, 08:42
och jaki piękny, prawdziwy i rozdziera, jestem zauroczona
- Autor: AkacjaDodany: 06.02.2012, 03:28






