Ambicje

Ambicje moje to wieżowiec.
Tylko na które piętro pobiec?
Na to najwyższe by się chciało.
Ale sił chyba mam za mało.

Całymi dniami piąć się w górę.
Raz dostać pochwałę, a raz burę.
Nie zniechęcając się, powoli.
Iść na przód wedle swojej woli.

Aby pod koniec egzystencji.
Zobaczyć kto zdobył najwięcej.
I odejść w samouwielbieniu.
Przyjaciół zostawiając w cieniu.

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


demaskujące

  • Autor: AkacjaDodany: 07.02.2012, 04:47

Ale im wyżej wejdziesz tym dłużej możesz spadać.;). Ładnie to ujęłaś

hmm... Jest pewna mądrość :)

  • Autor: PeggySueDodany: 06.02.2012, 19:13

Ciekawy wiersz, odwiedź mój poetycki blog !
http://kolpoem.blogspot.com/

  • Autor: KolDodany: 06.02.2012, 19:11