To on

I wypalił się.
Ogień w jego oczach przygasł.
Kiedyś pochodnia płonąca żywym ogniem,dzis to tylko nędzny ognik.
Światło które świeciło jaśniej niż słońce,
teraz jest jak marna iskra z ogniska ratująca się przed zgaśnięciem.
Spada w ciemność a jego światło jest coraz słabsze.
Wypalił się dla swoich ideałów, piękna i miłości.
Teraz gdy nie jest nikomu potrzebny gaśnie w samotności...
Ale czy zniknie? Moze ktoś o nim pamięta?
Pamietasz??
To on byl tym ktory pamietal wspolne chwile
To on byl tym ktory zapominal smutki
To on byl tym ktory tesknil juz przy pozegnaniu
To on byl tym ktory przezywal z nia najmniejszy smutek
To on byl tym ktoremu pierwszemu spłyneła łza
To on nie bedzie juz taki sam
To On byl
Byl
Ale juz nie jest
On nie zapomni
Czy znajdzie jeszcze szczeście ktore wypuscil?
Czy motyl ktory zostal wypuszczony wroci poczujac wolnosc?

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Smutny, ale ładny