Niegdyś ukochanej Przyjaciółce..

Zadrżała ziemia pełna przebaczenia
Czarnym się stało zatroskane niebo.
Duszę leczącą mnie z osamotnienia
Ukradło zazdrosne o Twą czułość echo.

Dom, który z rąk tworzyłyśmy naszych
Zapomniana furtka do marzeń ogrodu.
Głęboka studnia, w którą sama patrzysz
Zapach bzu obumarły na środku pokoju.

Na Twój znak ja twierdzę nazwałam więzieniem
Zamiast goić, Ty me rany posypałaś solą.
Przyjaźń, która niegdyś była Boga tchenieniem
Odeszła i sprawiła, że wspomnienia bolą.

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Wspaniale ubierasz uczucia w słowa !

  • Autor: evitkaDodany: 13.03.2012, 00:03

bardzo szczery wiersz,a przy tym bardzo głęboki... 5

  • Autor: najmilejDodany: 11.02.2012, 16:01

Wiersz piękny :-)

  • Autor: bjedryszDodany: 07.02.2012, 10:32

Przeżywam właśnie coś podobnego. Och, Pattie...