Na przekór

Zamykam oczy, by od świata uciec.
Świat to nie jest miejsce by zażywać uciech.
świat jest mym szablonem do tworzenia marzeń
Z Tobą w roli głównej.

Zielenią, błękitem, złotem - jak kto woli,
W tafli wyobraźni kreślę barwne nuty.
Z symfonii kolorów kruchy mit usnuty.

Ostatnimi czasy, nawet w snach odchodzisz.
Misterny mój majak, jak nitkę pajęczą,
Burzysz swym zniknięciem, nieopatrzną ręką.

Utkam od początku mały mój świat w głowie
I urzeczywistnię - słowo po słowie.

Los coraz to cięższe rzuca na mnie głazy
I życie bolesne dni pisze uparcie.
Podrę jego karty, strzaskam losu falę,
Scenariuszem Boga miłość swą rozpalę!

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


:)piękny

No cudnie. Poezja pierwsya klasa. Dla mnie bomba