dzwon

o miłości nie mówiliśmy wiele
jak dzwony co biją w kościele
nie mówią
a przecież tak słychać
nauczyłeś mnie sobą oddychać

teraz stoję przy wszystkich szybach
spijam tę wodę
co spływa

ciężko jest wodą oddychać
choć woda to symbol życia

patrzę na ciebie przez szyby
woda leci na niby
aż dzwon tak głośno bije

uciekaj

uciekaj

nim się napijesz

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


królewno buczynowa zaszeleść gałązkami one powiedzą, powiedzą wszystko

  • Autor: AkacjaDodany: 09.02.2012, 05:15

torus

głos dzwonu jak dojrzały owoc
warstwowy mocny spiżowy
doprawiający sobą bezsmak powietrza

nie szukaj serca dźwięku
ono zimnym stopem metali

szukaj pasji głębiej
w końskim łajnie po łokcie
spękane dłonie ludwisarza
nadające imiona
płatkom róży wiatru



Pozdrawiam :)))

  • Autor: NowyVegaDodany: 08.02.2012, 20:42

nie wiem lili....nie wiem...

  • Autor: jagna84Dodany: 08.02.2012, 14:08

Którego głosu posłuchać- serca, czy rozumu...?

  • Autor: lilidaeDodany: 08.02.2012, 14:05

a Pan z dolu Poprawnie zinterpretowal "Dzwon" Bo cos mi sie zdaje ze zasnal Pan w polowie.

  • Autor: robertDodany: 07.02.2012, 22:34

Pouczający wiersz. Tak się zastanawiam czy czasami nie warto walczyć o swoje szczęście. Pozdrawiam Roman

  • Autor: skorpionDodany: 07.02.2012, 22:24