lips , sweet lips
Usta
od usmiechu do pocałunku .
muściecie warg .
krwista czerwień na twym policzku .
błyszczyk o smaku maliny
a potem
namietne pocalunki na łace ,
wśród dzikich traw ,
świeciło słonce ,
pierwszy raz nasze usta połaczyły się u hamonijną całość.
perfekcyjne dopasowanie ,
aż dziwnym trafem zrzuciles ze mnie ubranie..
- Autor: coco17Kategoria: Erotyki
- Dodany: 13.02.2012, 01:33Nastrój: Romantyczy
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
:)
- Autor: jesienna70Dodany: 13.02.2012, 10:15
przyjemny;)
- Autor: moonraaviDodany: 13.02.2012, 10:06
odczuwany nastrój został w Tobie...lecz można więcej podarować szeptem wysokiej trawy....pozdrawiam.
- Autor: tomaszDodany: 13.02.2012, 07:01






