a dnia siódmego
i miłość Twoja
mnie ogarnęła
potężna dobroć
żywota słodkości
w tych ranach pięciu
w kruszynie chleba
w dłoniach nadzieję niosących
więc ukochałem
co piękne jest w Tobie
skarb ten powziąłem do serca
i uwierzyłem jak wierzyć mogę
żeś dobroć nieustająca
- Autor: SlawKategoria: Filozoficzne
- Dodany: 20.02.2012, 10:01Nastrój: Inny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
:)
- Autor: jagna84Dodany: 20.02.2012, 10:27






