Ucieczka

Kręta, brukowana droga
Zdawała się nie mieć końca
Idąc ciemną ulicą
Skradając się niczym złodziej
Chciał schować mokrą od łez twarz
Wiedział, że gdyby się ujawnił
Padłby ofiarą drwin i fałszywego uśmiechu
Wolał pod osłoną nocy
Szukać swego szczęścia
Jeżeli jeszcze w ogóle wierzył
W jego istnienie.

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Napisz w końcu coś optymistycznego, bo kruszysz nam serca jak jakimś wielkim młotem :)

czasem jednak by znaleźć szczęście trzeba się zdobyć na wielką odwagę i szukać go w świetle dziennym, gdy łatwiej i szybciej można je zauważyć. Nie jest to łatwe dla kogoś kto zawsze żył w cieniu, ale może warto zaryzykować? Może jasność nie będzie taka straszna jak się wydaje?:)) piękny wiersz!

Dobrze piszesz ;p masz talent którego można pozazdrościć

:)zawsze warto wierzyć:)pozdrawiam5