Organy Ludzkie
Jest nas dwóch, ja i mój brzuch.
Wątroba to też osoba, kiszki to braciszki,
dwunastnica to moja siostrzenica,
a śledziona to zła teściowa,
wałkiem zdzieli, jak cię spotka.
Żołądek to wujek, co wiecznie jest głodny,
jak widzi schabowego, od razu pogodny.
Pęcherz to brat młodszy, co ciągle mnie woła,
najczęściej wtedy, gdy nie ma kibla dookoła.
Wyrostek to szwagier, nikomu niepotrzebny,
lecz jak się obrazi, robi się niebezpieczny.
Jelito grube to wuj Stefan z wąsem,
co wszystko przepuszcza bardzo wolnym pląsem.
Jelito cienkie to kuzyn chudy jak patyk,
ciągnie się przez brzuch jak stary krawat taty.
Serce to mój ojciec, co tyra bez przerwy,
bije całe życie i czasem traci nerwy.
Mózg to dziadek, najstarszy w rodzinie,
wszystkim rozkazuje, choć pamięć czasem ginie.
O lasce się człapie, lecz mądrością błyska,
bo bez niego cała rodzina byłaby mikra.
Matka to skóra, co wszystkich osłania,
chroni całą rodzinę od rana do rana.
Czasem się czerwieni, czasem marszczy srodze,
ale zawsze trzyma wszystkich w jednej garści.
Uszy to babcia, co wszystko podsłuchuje,
a potem do mózgu ploteczki przekazuje.
I tak cała familia siedzi we mnie skryta,
jeden burczy, drugi sapie, trzeci o coś pyta.
Rodzina ogromna, choć mieszkanie ma ciasne,
bo każdy mój organ ma miejsce własne.
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
Ciekawe:)
- Autor: Obca 444
Dodany: 04.09.2026, 18:08
Ekstra!
- Autor: ghost
Dodany: 03.09.2026, 21:07






