Życzenia

Alfred spojrzał na mnie swym wnikliwym wzrokiem,
gdym przemierzał pokój posuwistym krokiem

wzrok wnikliwy jego krył wyrzut sumienia,
a obiektem wyrzutu moje zapomnienia

o jego obiedzie, drapaniu po pleckach
którym go raczyłem, kiedy w damskich kieckach

pozował do ujęć całkiem perwersyjnych
co przyczyną zerwania więzi jest rodzinnych

o spacerze wspólnym w wieczornych godzinach
ale najważniejsze o Twych urodzinach

Naprawić błąd ten teraz już nie sposób
Orzekł Alfred a w ręku graniastosłup

Trzymał tylko po to by rymy niemrawie
dopasować w tym wierszu jak źdźbła w gęstej trawie

Jest mi przykro niezmiernie i przyjmę pokutę
taką jaką zechcesz, połknę ja cykutę!

Połamię się kołem, będę się batożyć
Dokonam samogwałtu, nie dam sobie pożyć

Za skórę tak bardzo zajdę sam ja sobie
Najgorszą krzywdę memu ciału zrobię

Tylko nie miej żalu o dziurę w pamięci
w mózgu robotnika, który ciągle kręci

zawory w fabryce co jak obóz stoi
na rogatkach miasta większego od Troi

w którym robol ów mieszka, pracuje i kuje
by robolem nie być, tak mu mama truje

Teraz czas na życzenia gorące dla Ciebie
Tak byś po ich ziszczeniu znalazła się w niebie:

Po pierwsze bądź zdrowa, bo to najważniejsze
drugie: sny słodkie śnij i najpiękniejsze

proza życia w trzecim niech Ci się powodzi
i w sukcesach w szkole nic Ci nie przeszkodzi

Czwarte będzie słodkie tak jak te słodkości,
których Ci życzymy dla Twej przyjemności

W piątym jest namiętność, aż się rumienimy
napiszemy szóste - tego się wstydzimy

spełnienia fantazji, marzeń oraz planów
masy adoratorów, ale żadnych chamów

sami mili i zdolni i emocjonalnie
dojrzali i na umyśle niech mają normalnie

a w siódmym na koniec szczęścia tak ogólnie
pod każdą postacią w miłości szczególnie

Starałem się bardzo mam więc i nadzieje
że wierszyk ten choć prosty smutki Twe rozwieje

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.