Dla Matek
dla Matek zawsze brakowało właściwych słów
więc próbuje dotrzeć do Ciebie
przez długość metalowego
szlachetnego łańcucha
symbolu i drogi (wiemy że ciasne najlepsze)
i zdaje mi się
że sam mogę dać sobie w prezencie nadzieję
i ostatnią następną
przepraszam
ale jedną z wielu szans
robię z radością wszystko
aby sprawdzić
ile mogę napiąć Twój łuk
co zowie się Miłość i Miłosierdzie
choć nie Twoje to drugie
albo nie tylko Twoje (ale przez Ciebie na pewno)
nie umiem wykorzystać strzał
póki nie pęknie cięciwa
lub wyrozumiałe nad wyraz jesionowe drzewo
jak więc mam trafić do celu
czym bliżej- o paradoksie- tym dalej i mnie trafniej
jak to jest z tym ostatecznym rozrachunkiem
czy przyjazne liczby będą z tym
kto stara się w niego wierzyć
czy nie
- Autor: tomiKategoria: Filozoficzne
- Dodany: 30.08.2010, 20:02Nastrój: Melancholijny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
dokładnie
- Autor: LenaDodany: 31.08.2010, 21:06
daje do myślenia...;)
- Autor: LunitaDodany: 30.08.2010, 20:07






