strony
Dziś stresu pozbyć się chciałem...
Żyć się już nie chce, więc pora
wódki się napić z kumplem, uznałem,
że pomysł niezły, by pozbyć się doła.
Wódka na stole, kieliszek gotowy,
patrzę jemu, a on prosto mi w oczy.
Na zdrowie, mówię, za życia połowę !
Lecz on tym razem mnie wielce zaskoczył.
Nie podniósł toastu, choć zawsze to robił.
Patrzył z wyrzutem, wyznać coś chciał...
Dopiero teraz zacząłem się głowić,
po której stronie lustra dziś jestem ja...
- Autor: kepajKategoria: Filozoficzne
- Dodany: 31.08.2010, 09:10Nastrój: Chłodny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
Dobrze zbudowane napięcie i piękne rozwiązanie akcji na samym końcu. Pozdrawiam!
- Autor: PawcioWodnikDodany: 31.08.2010, 10:39
Na prawdę dobry wiersz...:) Najlepsze jest A ja nagle wtedy zaczęłam się głowić po której stronie lustra dziś jestem ja...
- Autor: karolina3232Dodany: 31.08.2010, 10:11






