Dwa światy

Przeszły

Uśmiech na mej twarzy stale mnie witał
W mych snach nikt nie czyhał
Ubiór z kolorów się składał
A szczęście we wzrok się wkradał
Czułam się lekka
A drogą była prosta wstęga
Czułam wolność
Mym celem było wszędzie dobrnąć a teraz...

Świat Teraźniejszy

Uśmiech na mej twarzy rzadko gości
W mych snach czarny dym oraz kości
Ubiór z czerni się składa
A ból we wzrok się wkrada
Czułam Niepokój
Mym celem było hasło prowokuj...
Powodem jesteś Ty Apollo
Me uczucie było miłością wonną
Przez Ciebie czarną szatę noszę
Bo Głośno swą żałobę głoszę
Zmarła miłość twoja
Może to była Boga wola...??
Nie wiem...I się nie dowiem...
Nie chcę ...Boli..

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


piękny jest!
trafia do serca ;)

  • Autor: AlkaDodany: 07.09.2010, 16:18

ciekawy

  • Autor: LenaDodany: 31.08.2010, 17:11

ech.;(

  • Autor: LunitaDodany: 31.08.2010, 15:47

smutny...pasuje do mojego humoru...

  • Autor: kepajDodany: 31.08.2010, 10:42