Koszmar kombatanta

Biel i czerwień tworzą za duży kontrast.
Orzełek zgubił gdzieś koronę,
nigdy już też nie poleci -
podcięte ma skrzydełka.

Boga nie ma, jest na dole u sąsiada -
piją wódę od rana.
Honor zniknął ze słowników -
ktoś powydzierał kartki.
Ojczyznę zgwałcono,
panowie na wysokich stołkach
o to zadbali.
Gapie nie zareagowali,
też są w to zamieszani.

Wiara to mit, który mamy
we krwi, wychodzi z rynsztoku
jedynie parę razy do roku.
Nadzieja - ona jako ostatnia umarła.
Karmią się nią jeszcze tylko głupi,
niestety nie wiedzą, że kiedyś ich to zgubi.
Miłość - luksus dla wybranych,
przekleństwo niechcianych.

Banicja nie jest tu obca.
Wybierana z przymusu, rzadko z wyboru.
Sól tej ziemi jest przykładana do ran,
koszmar kombatanta nie zrodził się sam.

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


ciekawe ciekawe
ps.na szczęście to tylko moja fantazja! hehe ;D

  • Autor: LunitaDodany: 02.09.2010, 12:43

sporo w nim prawdy

bardzo ciekawy...

  • Autor: kepajDodany: 01.09.2010, 12:16