„Piękny sen”
Dziś będę śnić o dziewczynie, która będę woził w limuzynie… Będziemy się kochali, w willi mieszkali, będziemy radośni i bezlitośni. Będziemy mieli dzieci, z którymi na wycieczki jeździć będziemy. Dyskoteki i zabawy – to dla Nas rozrywka, a wódka – to taka przykrywka. Życie piękne, kolorowe, latem będziemy jeździć nad morze, zimą w góry – bo świat nie jest ponury! Dla Nas świat wariuje, a sen pięknie się maluje… Bale codziennie, aż do ósmej rano, a potem kacyk i zabawa na nowo! Od rzeczywistości się oderwiemy i z tego miejsca wyrwiemy. Może na Malediwy? Tam też świat nie jest prawdziwy, a może… polecimy do Francji? – gdzie uczyć się będziemy tolerancji? Wszędzie będzie Nam wspaniale, bo pomysłów nowych mnóstwo mamy stale! Życie zawsze pełne niespodzianek będzie, a my limuzyną poginać i swe ciała na disco świetnie wyginać! Już czuję, jak leżymy na plaży, słońce Nas praży i piękne życie mamy pod palmami, drinki popijając, kłopotów żadnych nie mając. Nagle się budzę i co widzę? Szarą smutną rzeczywistość: zamiast limuzyny, nie mając dziewczyny – jeżdżę sobie trabantem, z którym jestem za pan bratem… Jeżdżę sobie po szarym, nudnym Socho City, szukając sobie Kobity… I jeszcze bardziej przybity wracam do obskurnej chaty, myśląc, że kiedyś mogę być taki bogaty. Więc chodź i jedźmy sobie tam, gdzie bramy świata są dla Nas otwarte i pomysłów warte. Tam gdzie życie jest wesołe o ja pierdole… Warto marzyć, warto myśleć, warto śnić, że świat zawsze lepszym może być!
- Autor: 989piotrKategoria: Różne
- Dodany: 02.09.2010, 20:12Nastrój: Optymistyczny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.






