„Przygoda nad wodą”

Gdy byłem nad wodą, spotkałem dziewczynę młodą. Nie grzeszyła urodą, wzrok przenikliwy miała i pięknie się do mnie uśmiechała. Niepewnie do mnie zamachała, ale chyba… się we mnie zakochała. Miała włosy kasztanowe, oczy bursztynowe i piękną, czarującą urodą. Gdy podszedłem do Niej bliżej, to do kąpieli Ją zachęciłem… troszkę ciuszków zrzuciliśmy i świetnie się bawiliśmy! Słońce wtedy świeciło, wietrzyk leciutki wiał, a My pragnęliśmy bliskości swoich ciał! Marzyliśmy o letniej przygodzie, by Nasze sny wreszcie się spełniły i do fantastycznego życia Nas skłoniły. Po kąpieli na spacer się wybraliśmy, a potem na disco świetnie się bawiliśmy i czule całowaliśmy. Ona pragnęła mnie, a ja Jej lecz w łóżku nie znaleźliśmy się, bo wszystko zawsze wydarzyć się może i wtedy nic, ani nikt Nam nie pomoże… Na disco ubrała się w krótką srebrną sukienkę i wtedy poprosiłem Ją o rękę. Zatkało Ją z wrażenia, lecz po chwili na plaży, w słońca zachodzie kochaliśmy się w samochodzie… Było miło, romantycznie – z Nią piękniejsze moje życie! Do szaleństwa w sobie się zakochaliśmy i miłość sobie wiele razy wyznawaliśmy, tysiąc razy się całowaliśmy i z życia się cieszyliśmy. Ja bez Niej, a Ona beze mnie swego życia nie wyobraża i swą cnotę naraża. Powiedziała: „kocham Cię i przy sobie na całe życie Cię zatrzymam, bo bez Ciebie ani dnia nie wytrzymam”, a ja na to: „zobaczymy jak minie lato i co na to Twój tato…” I tak w sobie zakochani i w swe oczy zapatrzeni, ustami sklejeni, myśleliśmy – byle do jesieni… wtedy Nasza miłość umocni się i już nigdy nie rozpadnie się! Pożegnania nadszedł czas; Ja bez Niej żyć nie umiem, ja bez Niej nic nie znaczę, bo Ją kocham już na zawsze i nie ważne co się stanie, me serce na zawsze przy Niej zostanie!

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.