Coś o niczym.

Podążałam leśnymi ścieżkami,
Słuchałam śpiewu ptaków, szumu drzew.
Z moim małym muzycznym światem w kieszeni
przebywam łąki, wzdłuż i wszerz.
Kręciłam się wśród wodnych fal,
które oplatały mnie jak mroźny szalik w letnią noc.
Wieczorami sosnowców świeży zapach,
Wyciągał mnie, a za mną gruby koc.
Liczyłam gwiazdy, komety, satelity,
Jedna spadła, mrugając swoim jasnym okiem,
A ja wypowiedziałam swoje skryte marzenia,
Zanim skryła się za ciemnym zmrokiem.
Tak minęły mi dwa miesiące,
Wśród przyjaciół, podróży i marzeń.
Przeżyłam tyle wspaniałych emocji.
Bo było tyle akcji, śmiechów i zdarzeń.

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


ciekawy

  • Autor: LenaDodany: 11.09.2010, 07:12