Nie wiem nawet jak to nazwać...

Gdy lęk pójdzie w górę, panika rozsądek przemoże,
Uświadomisz sobie, że Bóg Ci nie pomoże.
Będziesz nosił ciężkie szaleństwa łańcuch,
Które będzie trzymał starzec głuchy

Na twoje prośby, błagania, dzikie skamlenie,
Bo nie masz prawa prosić go nawet o spojrzenie!
Gdy tchu i sił Ci do życia zabraknie,
Świat cię pożre bo takich jak ty łaknie!

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.