Licytacja
W roku 2007 po dziś dzień, na aukcję została wystawiona atrakcyjna Żywa Rzeźba.
Na sali zgromadziło się kilku potencjalnych klientów.
Wybiła godzina, dźwięk dzwonka rozpoczął licytację.
Zgłasza się pierwszy kupiec.
-Pan z numerem 21.
-Zawsze taką rzecz chciałem posiadać…(w zawieszeniu na 3 lata)
-Kto da więcej?
Kolejny zainteresowany.
-Pan z numerem 23
-Chce być szczęśliwym posiadaczem przez 2 tygodnie…(w zawieszeniu na 6 miesięcy)
Kolejny uczestnik tej chorej licytacji.
-Pan z numerem 19
-Jestem zainteresowany posiadaniem tego dzieła przez około 2 lat (w zawieszeniu na 5 lat)
-Po raz pierwszy…po raz drugi…po raz…nikt więcej?
Może pan z numerem 31?
-Pan z 22
-Tak jestem chętny na posiadanie okazu przez miesiąc,
ale okaz wydaje mi się mieć za mało lat...wolałbym coś starszego... (tu nawiasów nie było)
Nastała martwa cisza.
-Po raz trzeci. Sprzedane panu w drugim rzędzie z numerem 19. Czy pan będzie dbał o ten okaz?
-Absolutnie, ale niestety muszę wyjechać do Anglii i nie wiem, kiedy wrócę…może za rok. Jeżeli wrócę to obiecuję, że nie odstąpię jej na krok.
Jakiś czas później pan z numerem 19 oddaje okaz na licytację, ponieważ woli Berlińskie okazy sztuki nowoczesnej.
Witam ponownie gości na licytacji Żywej Rzeźby.
Cena wywoławcza…
Pan z numerem 31
-Bardzo chciałbym mieć taki okaz, ale żeby się we mnie nie zakochał[...]
- Autor: anthahiloninaKategoria: Filozoficzne
- Dodany: 10.10.2010, 06:04Nastrój: Chłodny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
Fajny trochę przypomina opowiadanie ale jest okey :)
- Autor: BeTiDodany: 10.10.2010, 11:47






