odejdą

umilkły wszystkie zwady, spory
na rzecz pary wyśnionych oczu
przed laty rozpalonych żarem.

kto by pomyślał, że tak szybko zabraknie widzów
gdy kurtynę podpalą aktorzy rozwścieczeni
kto by pomyślał, że w ich sercach
tak niewiele to zmieni

odejdą Nieusprawiedliwieni.

kto mógł przypuszczać, że świat tak okrutny
ucichnie na parę chwil by krzyknąć z powrotem
- bezgłośnie, dla kamuflażu...

nikt się nie spostrzeże, nikt nie zauważy,
których słów tu nie ma
których nie powinno
które kłamią, ferment szerzą...
które śmieją się
wygodną treścią.

Brakło znaczeń Tobie, mnie

odejdziemy Nieusprawiedliwieni.

Autor: rasalhague Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Ciekawa konstrukcja. Przesłanie bardzo głębokie! 5 :)

Piękny:)))

Do refleksji zmusza , to prawda...:)) 5

  • Autor: ivonna Zgłoś Dodany: 04.05.2013, 12:05

Pesymistyczny, piękny i zmuszający do refleksji wiersz :)

Bardzo ciekawy i ładny:)*

Ładne:))

  • Autor: Inclusus Zgłoś Dodany: 03.05.2013, 20:26

Mądry ;)

  • Autor: Foniczek Zgłoś Dodany: 03.05.2013, 20:17