Opowiadanie

W samotnej wieży,
u szczytów gór
mieszkał sobie wspaniały król.
Rycerza miał swego,
co wabił się Piotr
i córkę piękną,
Jagodą zwaną.

Żyli tak w trójkę
ponad sto lat
i było im dobrze,
gdy nadszedł czas
rozstania, bolesnego.
Rycerz został sam
i bardzo był samotny.
Zamknięty w wieży na spustów pięć
tańczył co noc smutny jazz.
Księżniczki wybawiać chciały go,
ale on pragnął tylko jednego:
tańczyć z Jagodą tango.

Tak więc do dzisiaj samotny jest,
lecz niedługo nadejdzie wędrówki jego kres.
Samotność za długo doskwierała mu,
więc się powiesił, pociął i serce zgniótł.


Dla P. (;

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


No nie powiem ;] bawi ;D

  • Autor: BatonDodany: 26.12.2010, 14:53