Debiutant

pierwsze wersy pierwsze słowa
pełen kosz zgniecionych kartek
trema to niby podkowa
w dziewiczy rejs płynie statek

ugiąć kolana wyłamać
nadgarstki lot już ostatni
zachwiany trzeba się starać
słaby opadam bezwładnie

za daleko

chora atmosfera chore
widowisko czas wstrzymany
z pogardą witam pokore
z pogardą słucham pochwały

bardzo szybko płynie rzeka
nie rozpoznaje żadnych dni
cierpliwie na debiut czekam
ten dzieńwe mnie siedzi i tkwi

za blisko

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Dawno Cię nie było, ale przypominasz się wspaniale...

  • Autor: kepajDodany: 25.01.2011, 01:13