Debiutant
pierwsze wersy pierwsze słowa
pełen kosz zgniecionych kartek
trema to niby podkowa
w dziewiczy rejs płynie statek
ugiąć kolana wyłamać
nadgarstki lot już ostatni
zachwiany trzeba się starać
słaby opadam bezwładnie
za daleko
chora atmosfera chore
widowisko czas wstrzymany
z pogardą witam pokore
z pogardą słucham pochwały
bardzo szybko płynie rzeka
nie rozpoznaje żadnych dni
cierpliwie na debiut czekam
ten dzieńwe mnie siedzi i tkwi
za blisko
- Autor: whunterKategoria: Filozoficzne
- Dodany: 24.01.2011, 13:04Nastrój: Obojętny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.
Dawno Cię nie było, ale przypominasz się wspaniale...
- Autor: kepajDodany: 25.01.2011, 01:13






