Za bramą

Powolnym, leniwym krokiem
przechodzę obok mojego szczęścia 
za bramę, gdzie wspólnie bawiliśmy się
gdzie ukrywaliśmy nasze emocje.

Jesteś jak dotyk słońca – muszę to wyznać –
mój delikatny wietrze – mógłbyś być –
uwięziony wyłącznie w mojej subtelnej magii.
Lecz teraz jesteś jedynie marzeniem.

Powoli upływają dni,
może to dobrze, gdy
uczucia skryte za bramą nie są szalone.
Nawet jeśli zostaną tylko iluzją…

 w końcu przestaną istnieć.

Autor: Bieta Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


...

  • Autor: ghost Zgłoś Dodany: 11.05.2026, 11:44

Po drugiej stronie czeka na pewno inne życie