A kiedy przyjdziesz

A kiedy przyjdziesz po mnie śmierć
Zasłonisz oczy mi purpurowym płaszczem?
A kiedy przyjdziesz cicho otwórz drzwi
Pogłaszcz lekko moją ciężką czaszkę

A kiedy przyjdziesz do mnie śmierć
Przywitam cię z otwartymi ramionami
I nie mów mi że poślubić śmierć to grzech
Mów prawdę, proszę gdy będziemy sami

Ustrój się swą czarną suknię ślubną i koronki
I - rękawiczki z pajęczej przędzy, i w twój niemy flirt
Weź też czarne dwie obrączki
Uciekniemy w czarną noc na czarny ślub
Tak by nie widział więcej nas już nikt

Nim świat będą widzieć jeszcze moje oczy
Nim ostatni oddech wydam w twoich ramionach
Tul mnie jak męża swego tej nocy
Tul, aż w ramionach twoich miła skonam...

Autor: Miraż Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


pogłos tekstu sprzed lat B. Chorążuka. nie mówię o plagiacie tylko luźnym pokrewieństwie przesłania.

  • Autor: MotaLota Zgłoś Dodany: 18.08.2026, 15:50

Jest cos w twoim wierszu co zastanawia.Pobudza wyobraźnię.

Pozdrawiam

  • Autor: Obca 444 Zgłoś Dodany: 17.08.2026, 22:26

Jest coś, co zawsze żyje...

Skonać z miłości